3 myśli nt. „Odcinek XXVIII: Rejs na Haiti – karaibski wehikuł czasu

  1. O mój boże! Trafiłam do Was przypadkiem i już na zawsze z Wami zostanę. A jeżeli Wy przestaniecie pisać i nagrywać i wklejać, to się nie pozbieram i będziecie mieć na sumieniu jedną duszę w depresji…
    Niestety, najdalej w życiu byłam we Francji, marzę o Maroko, ale to chyba muszę w baterie wygrać (boże, nawet dzieci się ze mnie śmieją, bo ja serio wierzę, że mogę wygrać wycieczkę dzięki kupowaniu baterii varta oznaczonych gwiazdami…).
    Wasze relacje trochę mi osładzają ten brak własnych wojaży :)

    • Cieszymy się, że możemy zabrać Cię ze sobą w podróż dookoła świata… Podróż życia, bo odmierniła nasze życie. Mamy nadzieję, że będzie Cię przenosić w najdalsze zakątki świata, zdala od codzienności i wniesie słońce również w Twoje życie. Będziemy nadawać do końca świata i o jeden rejs dłużej :D Pozdrawiamy serdecznie i życzymy powodzenia z bateriami!

      • Hej, jak mawiają – prędzej wielbłąd przez ucho igielne, niż…
        Ale Wy jesteście super, nie przestawajcie pisać!

Możliwość komentowania jest wyłączona.