Odcinek XXV – Grenada i rejs na Curacao z przystanikiem na Los Roques

Ostatnia odwiedzona przez nas wyspa na Małych Antylach przed startem na ABC…

Nalej mi Rivers! – Gorzelnia rumu River Antoine Estate

River Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumu

Od dwóch tygodni eksplorujemy Grenadę, która oprócz tego, że jest wyspą przypraw – piękne drzewa gałki muszkatołowej można spotkać prawie wszędzie – produkuje również rum. Na wyspie znajdują się trzy gorzelnie, jednak najbardziej znana i największa jest ta, którą mieliśmy okazję zwiedzić.

Historyczna i wciąż czynna, do dnia dzisiejszego utrzymująca pierwotne metody produkcji trunku, gorzelnia River Antoine Estate założona została w 1785 roku. Od dnia powstania niewiele się tu zmieniło. W użyciu są wciąż takie same urządzenia do produkcji rumu jak stalowe kadzie, miedziane alembiki czy młyn produkcji G. Fletcher & Co. London & Derby. Spacerując po całej posiadłości ma się wrażenie, jakby zwiedzało się pracujące muzeum.

Całkowita powierzchnia River Antoine Estate to 162 hektary, na które składają się lasy z malowniczym jeziorem w kraterze i organiczne pola trzciny cukrowej. Trzcina ścinana jest ręcznie przez mężczyzn i porcjowana na pół metrowe kawałki, które następnie wiązane są przez kobiety w małe pęki przy użyciu liści trzciny.River Antoine Estate Grenada - pole trzciny cukrowej, gorzelnia rumuRiver Antoine Estate Grenada - pole trzciny cukrowej, gorzelnia rumuRiver Antoine Estate Grenada - pole trzciny cukrowej, gorzelnia rumuRiver Antoine Estate Grenada - pole trzciny cukrowej, gorzelnia rumuTak przygotowana trzcina trafia z pola do młyna, gdzie poddana zostaje kilkakrotnemu miażdżeniu.River Antoine Estate Grenada - pole trzciny cukrowej, gorzelnia rumuRiver Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumuKoło młyńskie napędzane jest wodą pozyskiwaną z jeziora.River Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumu, koło młyńskieRiver Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumuRiver Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumuŁodygi z odpadu składowane są w jednym miejscu i suszone na słońcu. Część wykorzystywana jest jako naturalny nawóz na polach uprawnych, część natomiast przeznaczona jest do palenia pod kadziami.River Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumuRiver Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumuWyciśnięty sok drewnianym korytem trafia do budynku obok, gdzie przechodzi proces filtracji. Do soku dodane zostaje wapno, które działa oczyszczająco i reguluje poziom kwasowości. Sok następnie zostaje podgrzany w pięciu stalowych kadziach. Kadzie różnią się od siebie rozmiarem i rozstawione są w różnej odległości od ognia co sprawia, że sok podgrzewany jest do różnej temperatury, od wysokiej do bardzo wysokiej.River Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumu, kadzieRiver Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumu, kadzieZ procesu podgrzania soku uzyskuje się gęsty syrop, który po wystygnięciu transportowany jest do sąsiedniego pomieszczenia, gdzie leżakuje w ogromnych zbiornikach i bez dodania drożdży, w sposób naturalny fermentuje przez tydzień.River Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumuSyrop następnie trafia do dwóch miedzianych alembików, które podgrzewane są drewnem do temperatury 250 stopni Celcjusza. Zajmuje się tym doświadczony palacz, który wie jakiego gatunku i jaką ilość drewna wrzucić do pieca, aby uzyskać odpowiednią temperaturę.River Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumu, alembikiRiver Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumuSkroplony rum grawitacyjnie trafia do pomieszczenia obok, gdzie przechodzi test jakości.River Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumuRum sprzedawany jest w dwóch postaciach – 69% i 75%. Jeśli uzyskany alkohol jest za słaby, trafia ponownie do alembików i przechodzi proces destylacji jeszcze raz. Kiedy jest już wystarczająco mocny, rozcieńczony zostaje źródlaną wodą i ręcznie rozlany do butelek.River Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumuRiver Antoine Estate Grenada - gorzelnia rumu

River Antoine produkuje około 850 litrów rumu tygodniowo przez 52 tygodnie w roku. Rum jest na tyle popularny i lubiany przez mieszkańców Grenady, że 100% produkcji zostaje skonsumowana tylko przez lokalnych. Gorzelnia na dzień dzisiejszy nie jest w stanie zwiększyć produkcji trunku, gdyż musiałaby zainwestować grube pieniądze w nowy, bardziej wydajny destylator, tym samym nie może pozwolić sobie na export.

Hasłem reklamowym gorzelni jest „DON’T SAY RUM, SAY RIVERS”, które idealnie przyjęło się wśród mieszkańców. Na pytanie jaki preferują alkohol, odpowiadają – pijemy rivers!

Odcinek XVI – Habitation Clement, Fort de France i St Pierre – Martynika autem

[easy_ad_inject_2]

Wróciliśmy na Martynikę i wybieramy się na przejażdzkę: zwiedzamy gorzelnię i pięknie utrzymany, tradycyjny dom kreolski, zatrzymujemy się w stolicy wyspy oraz w mieście zniszczonym przez erupcję wulkanu Pelee początkiem XX wieku, by sprawdzić u źródeł szczegóły historii ocalałego z katastrofy mieszkańca.